Idą święta, a śniegu jak nie było, tak go nie ma.
Czy Wy też miewacie czasem takie dni, kiedy nie potraficie już dłużej udawać, że wszystko gra, i stajecie się sflaczałym balonikiem? Dziś jest właśnie taki dzień.
Przeczuwałam, że myśli prędzej czy później będą musiały wydostać się z mojej głowy.
W końcu zaczyna mnie roznosić. Mam ochotę się rozpłakać. Albo coś rozbić. Albo po prostu biec przed siebie.
Zamiast tego, patrzę na migające światełka na choince.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz